23 października 2018 roku w Christie’s odbyła się aukcja obrazów. Istotna ze względu na to, że sprzedano “Portrait of Edmond De Belamy” pierwszy w historii obraz namalowany przez sztuczną inteligencję. Za obraz zapłacono 432 500 USD. Czyli jakieś 43,5 razy więcej niż się spodziewano.

Obraz został stworzony przez paryski kolektyw artystyczny o nazwie Obvious. Specjalnie zaprojektowany „robot” wykonał serię obrazów poświęconych fikcyjnej rodzinie De Belamy. Maszyna ponoć przeanalizowała tysiące klasycznych dzieł mistrzów malarstwa. Widać, że najbardziej „przypasowało” jej malarstwo flamandzkie. “Portrait of Edmond De Belamy”, przedstawia mężczyznę o rozmazanym obliczu, odzianego w strój, przywodzący na myśl XVII-wieczną Flamandię.

Strona domowa francuskiego kolektywu to http://obvious-art.com

Pod zakładką Gallery ukrywają się dalsze portrety „rodziny De Belamy”- postaci z niewyraźnymi, rozmazanymi twarzami. Obrazy wyglądają trochę jakby malowało je dziecko – co skłania do przemyśleń o wartości artystycznej dzieła, ale nie o tym jest ten artykuł.

Ponieważ można znaleźć to na cytowanej stronie, nie chcę również opisywać metody jaka została zastosowana do „produkcji” czy też „stworzenia” obrazu. Bardziej chciałbym skoncentrować się na zabawie pod tytułem: „komu przysługują prawa autorskie? Oraz „Pospekulujmy o podmiotowość sztucznej inteligencji?”. Odniesiemy to do polskiego prawa (podobnie jest w niemieckim troszkę inaczej w krajach anglosaskich). Oczywiście wszystkie spekulacje traktując bardziej jako myślową zabawę niż rzeczywiste prawne przypadki.

Według prawa: Prawo autorskie przysługuje twórcy. Następnie domniemywa się, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości. Paryski kolektyw twierdzi, że autorem jest maszyna, na obrazie jako podpis uwidoczniony jest algorytm odpowiadający za „stworzenie” dzieła. Komu więc przysługuje prawo autorskie? Maszynie? Twórcy algorytmu? Jeżeli zakładamy, że sztukę wytworzyła sztuczna inteligencja musimy założyć podmiotowość takiego istnienia. Jeżeli tak to jak będzie realizowana reprezentacja dla tych praw? Czy powstanie organizacja zborowego zarządzania prawami (coś jak ZAIKs dla Robotów?).

Warto również zastanowić się czy powstał utwór, a więc czy tak wytworzone dzieło jest chronione? „Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne.”
Czyli chronimy indywidualny charakter utworu nie idee, nie pomysł, nie procedurę, wreszcie nie koncepcję matematyczną!
Czy w takim bądź razie możemy mówić o utworze w rozumieniu prawa?

Ostatnim elementem nad którym chciałbym się zastanowić to definicja indywidualnego charakteru utworu. Możemy sobie przecież wyobrazić powstanie dzieła inspirowane jakimiś twórcą – powiedzmy Picassem. Maszyna zbada dzieła mistrza z jakiegoś okresu. Nie tylko sposób w jaki mistrz kład farbę na płótno; całej techniki malarskiej, ale również chemiczna zawartość komponentów obrazów: podkładu, farb aż do konkretnego koloru.
Analizując dzieło nauczy się sposobu malowania, stworzy utwór o nowym temacie wykorzystując technikę i zmysł artystyczny pierwowzoru według kryteriów służących specjalistom z historii sztuki do określania autorstwa danego obrazu.

Czy nagle zaczną się pojawiać zaginione obrazy mistrza?
Czy nie musimy przedefiniować tego jak rozumiemy sztukę w kontekście prawa?

Prawo autorskie jako koncepcja ochrony twórcy zaczęło się formować na przełomie XVIII i XIX wieku, Niemniej w obowiązującym kształcie prawo to ma krótką historię. W Polsce uregulowania prawne w tym zakresie związane są z odzyskaniem niepodległości. Dopiero w 1920 roku Polska ratyfikuje międzynarodowy akt „konwencję berneńską o ochronie dzieł literackich i artystycznych”. A potem w 1926 roku Sejm uchwala ustawę o prawie autorskim (Nowela w 1935 r.). Polskie prawo autorskie zmienia się wraz z pojawianiem się kolejnych ustaw w 1952, czy 1994 roku.
Cały czas nie tylko polskie, ale światowe koncepcje ochrony twórcy starają się dostosować do zmian kulturowych. Pojawienie się internetu wiele zmieniło. Sposób konsumpcji „dzieła” prezentacji i rozpowszechniania. Prawo niespecjalnie za tym nadąża i pewnie za rewolucujną zmianą jaką jest sztuczna inteligencją „tworzącą sztukę” nadążać będzie jeszcze mniej.