4 listopada br. Ransomware zaatakował dwie duże hiszpańskie firmy.

Pierwszym z nich jest Everis, firma konsultingowa w zakresie IT, należąca do NTT Data Group. Drugi to Cadena SER, największa sieć radiowa w Hiszpanii, która również przyznała się do incydentu za pośrednictwem wiadomości na swojej stronie internetowej.
Obie firmy nakazały pracownikom wyłączyć komputery i odłączyły je od sieci.

Obie infekcje miały miejsce tego samego dnia, przywołując wspomnienia o infekcji WannaCry. Hiszpania była jednym z pierwszych krajów obok Wielkiej Brytanii, w którym 12 maja 2017 r. po raz pierwszy wykryto infekcje ransomware WannaCry. Dotknięta została wówczas hiszpańska gazeta El Mundo i dostawca usług internetowych Telefonica.
Ale dzisiejsze infekcje nie są częścią globalnej epidemii ransomware. Do chwili obecnej miało to wpływ tylko na dwie firmy.

O zagrożeniach dotyczących Ransomware pisaliśmy szeroko tutaj

Niemniej warto wspomnieć o pojawiających się obawach, że oprogramowanie ransomware może zostać wykorzystane przeciwko wyborczym bazom danych przed lub podczas wyborów prezydenckich w USA w 2020r. Atak ransomware, który uniemożliwia niektórym osobom głosowanie, miałby ogromne konsekwencje.

Przestępcy i wspierane przez państwo organizacje hakerskie będą próbowały w najbliższej przyszłości rozszerzyć wykorzystanie oprogramowania ransomware o dodatkowy sprzęt i scenariusze. Gdy stajemy się bardziej zależni od wszystkiego, od inteligentnych miast po samochody bez kierowców, zagrożenia stają się coraz większe.