O problemie pisaliśmy wcześniej tutaj, lecz jak widać stał się on rzeczywistością. Firma Kaspersky Lab została wezwana do zbadania niektórych z tajemniczych cyberprzestępstw i twierdzi, że znalazła trzy typy urządzeń w centralnych lub regionalnych biurach ośmiu banków, w których przeprowadzała audyt. Uważa się, że cyberprzestępcze gangi ukradły dziesiątki milionów dolarów z co najmniej ośmiu banków w Europie Wschodniej stosując taktykę zwykle widzianą tylko w hollywoodzkich filmach. Po zbadaniu bliżej tematu okazało się, że wykonały to specjalistyczne gangi składające się z cyberprzestępców wchodzących do urzędów bankowych w celu kontroli, a następnie pozostawienia złośliwych urządzeń podłączonych do sieci banku.

Urządzenia, które zostały podrzucane/pozostawiane w bankach to tanie laptopy, płytki Raspberry Pi lub złośliwe dyski USB znane jako Bash Bunnies. Kaspersky przekazał informację, że hakerzy pozostawiali te urządzenia podłączone do sieci bankowej lub komputera, a następnie łączyli się do nich ze zdalnej lokalizacji za pomocą modemu GPRS, 3G lub LTE.

Cyberprzestepcy korzystając ze zdalnego dostępu skanowali sieci lokalne w celu udostępnienia publicznie udostępnianych folderów, ale także do serwerów internetowych lub dowolnego innego komputera z otwartym dostępem. W ostatnim etapie ataków cyberprzestępcy pozostawiali złośliwe oprogramowanie w sieci banku, które później wykorzystywali podczas cyberprzestępstw, podczas których kradli fundusze z kont bankowych.

Eksperci z Kaspersky Lab powiedzieli, że włamania, które firma śledzi pod kryptonimem “DarkVishnya” miały miejsce w 2017 i 2018 roku. Odmówili podania nazw zaatakowanych banków ze względu na klauzule prywatności w umowach dotyczących reagowania na incydenty.

Nawet w firmach, w których kwestie bezpieczeństwa są traktowane poważnie, umiejscowienie w środku takiego urządzenia jest możliwe”, powiedział Nikolay Pankov z Kaskerpsky Lab. “Kurierzy, osoby poszukujące pracy oraz przedstawiciele klientów i partnerów są zwykle dopuszczani do biur, więc atakujący mogą próbować podszyć się pod którekolwiek z nich.” Podczas, gdy stary laptop może być łatwiej zauważony, pozostałe dwa urządzenia – Raspberry Pi i Bash Bunnies – są małe i gorsze do wykrycia. Wymagają tylko połączenia USB i łatwo można je przemycić między kablami komputera lub pod biurkami.

O sposobach radzenia sobie z tym problemem pisaliśmy na Kapitanie Hacku tutaj oraz tutaj.