Menu dostępności

Malware Dexphot masowo infekuje urządzenia i niezauważalnie kopie kryptowaluty

Malware Dexphot został po raz pierwszy wykryty i opisany już w październiku 2018 roku. Jednak od tego czasu, jego aktywność zdecydowanie się zwiększyła. Duża liczba zainfekowanych urządzeń, oraz wyrafinowany sposób działania skłoniły Microsoft do umieszczenia charakterystyki zagrożenia na swoim blogu.

Celem Dexphot jest niezauważalne zaszycie się w systemie operacyjnym Windows i zużywanie zasobów CPU do wydobywania kryptowalut oraz przesyłania wyników do zdalnego serwera. Naukowcy, którzy odkryli i opisali jego działanie oznajmiają, że oprogramowanie ma wyjątkowo złożony łańcuch ataku i używa wyrafinowanych technik, aby oszukać narzędzia antywirusowe. Korzysta między innymi z obfuskacji kodu w skryptach, które sprawdzają obecność oraz wersję aktualizacji oprogramowań AV.

Sam typ malware, który instaluje w systemie tzw. Coin Minera jest bardzo popularny w środowisku cyberprzestępczości, jednak Dexphot zasługuje na uznanie pod kątem zaawansowanego procesu infekcji i fazy pozostawania niezauważonym w systemie.

Specjaliści z Microsoft nie podali wiele technicznych szczegółów działania malware, jednak na innych blogach możemy wyodrębnić kilka interesujących informacji.
W początkowym etapie infekcji Dexphot zapisuje na dysku pięć plików, które pozwalają na pełną funkcjonalność złośliwego oprogramowania. Cztery z tych plików są to legalne procesy systemu Windows, co utrudnia ich wykrycie. Jest to plik schtasks.exe (proces do zaplanowanych zadań), unzip.exe (służący w tym przypadku do rozpakowania archiwum ze aktualizacjami malware), powershell.exe (używany do wymuszania aktualizacji malware), rundll32.exe (do ładowania bibliotek systemowych). Plik, który nie jest częścią systemu Windows i może być wykryty jako złośliwy to Win32/ICLoader używany do uruchamiania instalatora Dexphot i komunikacji z dwoma adresami URL.

Po uruchomieniu, instalator malware wykorzystuje zaszyte adresy URL w celu pobrania szkodliwego ładunku. Adresy te używane są także do pobierania aktualizacji złośliwego oprogramowania i ponownej infekcji po odinstalowaniu lub zablokowaniu przez AV. Następnie, instalator uruchamia program msiexec.exe i wykonuje „cichą” instalację. Pakiet Dexphot często zawiera zaciemniony skrypt wsadowy, który jest uruchamiany w pierwszej kolejności, bez żadnej weryfikacji przez proces instalatora. Łańcuch infekcji kończy się uruchomieniem minera do kopania kryptowalut korzystając z zasobów CPU komputera. Dexphot korzysta z dwóch – XMRig i JCE Miner, zmieniając je co pewien okres czasu.

Cały proces infekcji, a także późniejszego działania malware w środowisku przedstawia poniższy schemat.

Malware Dexphot używa kilku zaawansowanych metod pozwalających na uniknięcie wykrycia i pozbycia się go przez systemy bezpieczeństwa, m. in. obfuskację kodu, szyfrowanie komend i adresów URL czy randomizacje nazw plików. Instalator zawiera wbudowany skrypt, który sprawdza obecność programów antywirusowych, takich jak Windows Defender, Avast czy AVG, i natychmiast zatrzymuje proces infekcji, jeśli AV jest uruchomiony. Co więcej, po udanej instalacji malware działa w trybie monitorowania przez swoje złośliwe usługi korzystające z process hollowing i jak tylko zostanie zatrzymany bądź usunięty z systemu, to za pomocą systemowego schedulled tasks następuje ponowna instalacja i uruchomienie wydobywania kryptowalut.

Cytując specjalistów badających ten malware: „Dwie usługi monitorujące, jednocześnie sprawdzają status wszystkich trzech złośliwych procesów. Posiadanie usług podwójnych zapewnia redundancję w przypadku zatrzymania jednego z procesów monitorujących. Jeśli którykolwiek ze złośliwych procesów zostanie zakończony, monitory natychmiast rozpoznają sytuację, zakończą wszystkie pozostałe złośliwe procesy i ponownie zainfekują urządzenie”.

Rzadko mamy okazję oglądać tak zaawansowany malware działający na taką skalę. W lipcu tego roku zainfekowanych urządzeń było ponad 80 000. Teraz, raporty pokazują wyniki 6-krotnie niższe. Nie da się ukryć, że głównie za sprawą Microsoft i rozwijaniem Windows Defender’a.

Popularne

YellowKey: koniec mitu o bezpieczeństwie BitLockera? Nowy zero-day pozwala ominąć szyfrowanie przy użyciu zwykłego pendrive’a

YellowKey: koniec mitu o bezpieczeństwie BitLockera? Nowy zero-day pozwala ominąć szyfrowanie przy użyciu zwykłego pendrive’a

Jeszcze w piątek opisywaliśmy nowe podatności typu zero-day, o nazwach YellowKey oraz GreenPlasma, uderzające w mechanizmy bezpieczeństwa systemów Windows. Najnowsze informacje pokazują jednak, że spr...
Jak zmienić nieznane/zapomniane hasło Administratora na Windows?

Jak zmienić nieznane/zapomniane hasło Administratora na Windows?

W tym artykule pokażemy, jak możemy zmienić hasło administratora na komputerze posiadając do niego fizyczny dostęp. Artykuł ten można potraktować także jako przestrogę dla firm, które nie zaimplementowały jeszcze odpo...
Kolejny poważny zero-day. Nowe luki omijają BitLockera i pozwalają przejąć uprawnienia SYSTEM

Kolejny poważny zero-day. Nowe luki omijają BitLockera i pozwalają przejąć uprawnienia SYSTEM

Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmują o dwóch nowych lukach typu zero-day w systemie Windows, mogących mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa użytkowników i firm. Podatności, którym nadano naz...
PowerShell bez powershell.exe. Dlaczego klasyczne detekcje coraz częściej zawodzą

PowerShell bez powershell.exe. Dlaczego klasyczne detekcje coraz częściej zawodzą

Przez lata wykrywanie aktywności PowerShella było stosunkowo proste. Wystarczyło monitorować powershell.exe, analizować command line i szukać charakterystycznych parametrów, typu -enc, bypass albo hidden...
Jeszcze o Mythos!

Jeszcze o Mythos!

W bardzo dobrym artykule autorstwa mojego redakcyjnego kolegi możemy znaleźć kompendium wiedzy o Mythos – niedawno ogłoszonym modelu AI od Anthropic. Produkt ten wywołał panikę w branży ze względu na zdolno...