Menu dostępności

Kolejny LOLBIN służący do pobierania plików na dysk komputera

Do zbioru „magicznych plików” Windows sklasyfikowanych w świecie cybersecurity jako LOLBIN możemy śmiało dodać kolejny, umożliwiający nienadzorowane pobieranie dowolnych innych plików na komputer. Wystarczy wykonać konkretną sztuczkę i nasz pożądany plik znajdzie się na dysku.

O plikach binarnych wbudowanych w Windows ułatwiających cyberprzestępcom oraz złośliwemu oprogramowaniu pobieranie, wysyłanie lub wykonywanie komend w systemie operacyjnym pisaliśmy już na Kapitanie Hacku dużo – artykuły te znajdziesz w sekcji LOLBIN.

Nowo odkryty plik tego typu nosi nazwę „Ldifde.exe”. Jest on domyślnie dostępny na kontrolerach domeny oraz wersjach serwerowych Windows (zainstalowany pakiet Remote Server Administration Tools – skrót RSAT).

O pliku pisze nasz rodak, badacz bezpieczeństwa Grzegorz Tworek. Na swoim profilu na Twitterze opublikował informację, jak za pomocą tego pliku można pobrać dowolny (inny) plik z Internetu lub sieci na dysk komputera. Ciekawostką jest, że nie potrzebujemy do wykonania tej czynności żadnych uprzywilejowanych uprawnień!

Źródło: Twitter – Grzegorz Tworek

Co to jest plik Ldifde?

Ldifde.exe jest plikiem binarnym pozwalającym administratorom IT tworzyć, modyfikować i usuwać obiekty katalogu Active Directory. Za pomocą ldifde można również rozszerzyć schemat, wyeksportować informacje o użytkownikach i grupach usługi Active Directory do innych aplikacji lub usług oraz zapełniać usługi domenowe w Active Directory (AD DS) danymi z innych usług katalogowych.

Jego użycie możliwe jest z wiersza poleceń wbudowanego w system Windows Server 2003, Windows Server 2008, Windows Server 2008 R2, Windows Server 2012, Windows Server 2003 z dodatkiem SP1, a także Windows 8.

Zgodnie z tym, co pisze Microsoft, jest ono dostępne, jeśli zainstalowano rolę serwera AD DS lub Active Directory Lightweight Directory Services (AD LDS) lub jeśli na serwerze Windows zainstalowany jest pakiet RSAT.


Użycie LDIFDE do pobrania pliku na dysk

Na swoim profilu Grzegorz opisuje, co należy zrobić, aby można było pobrać na dysk dowolny plik. Kroki te są następujące:

1. Utworzenie pliku tekstowego z odpowiednią składnią, zawierającą wywołanie http

Źródło: Twitter – Grzegorz Tworek

2. Import pliku tekstowego w wierszu linii komend za pomocą narzędzia „ldifde.exe” Uruchomienie komendy spowoduje pobranie pliku „test.txt” (adres źródłowy podany w pliku „ldif1.txt”) na dysk. Ldifde -i -f ldif1.txt

Źródło: Twitter – Grzegorz Tworek

Od tego momentu możemy sprawdzić żądanie wysłane do serwera webowego (w tym przypadku Microsoft IIS).

Źródło: Twitter – Grzegorz Tworek

Pobrany plik na dysku komputera, znajdujący się w profilu użytkownika, z którego uruchomiliśmy komendę w katalogu „AppData\…” (ścieżka na ekranie poniżej):

Źródło: Twitter – Grzegorz Tworek

Jaka sztuczka została tutaj zastosowana?

Jak widać na podstawie budowy pliku tekstowego z kroku 1 użytego w „ldifde.exe”, pobranie dowolnego pliku nastąpiło w parametrze „thrubnailphoto”. Jego wartość pobierana jest ze źródła (adresu URL) zawierającego nasz docelowy plik (test.txt).

„ThrubnailPhoto” to nic innego jak atrybut użytkownika w Active Directory, umożliwiający przechowywanie fotografii. Zastosowana sztuczka umożliwia wskazanie wartości tego atrybutu, aby plik był pobierany z zewnętrznego źródła – w tym przypadku adresu http.

W konsekwencji docelowy plik zostanie pobrany na dysk do tymczasowej lokalizacji w profilu użytkownika (c:\Users\”nazwa_uzytkownika”\Appdata|local\Microsoft\Windows\InetChache\IE\…), z którego zostanie uruchomiona komenda „ldifde.exe”.

Czy to oznacza, że po wykonaniu polecenia ikona użytkownika będzie zawierała wartość pobranego pliku? Nie. Nie ma potrzeby importowania czegokolwiek do AD. Nawet jeśli wystąpią błędy w ldifde, plik zostanie pobrany.

Podejrzenia budzi także fakt, że jeśli wykonywane jest żądanie do zewnętrznego adresu URL o docelowy plik, to wraz z nim może zostać wysłany skrót hasła (NTLM hash) użytkownika do serwerów cyberprzestępców.


Podsumowanie

Powyższe odkrycie stwarza nowe możliwości w próbach atakowania środowisk z wdrożonym Active Directory do pobierania z zewnątrz złośliwego oprogramowania oraz wykradania z nich poświadczeń.

Z perspektywy monitorowania bezpieczeństwa na pewno warto zwrócić uwagę na użycie tego pliku w środowisku informatycznym z AD. Można do tego użyć darmowego narzędzia SYSMON lub innych firm. Wszelkie próby modyfikacji atrybutu „thrubnailPhoto” użytkownika mogą też dać nam wskazówkę, że w środowisku AD dzieje się coś podejrzanego.

Grzegorzowi Tworkowi gratulujemy kolejnego odkrycia i trzymamy kciuki za następne.

Popularne

Setki FortiGate’ów zhakowanych w atakach opartych na sztucznej inteligencji!

Setki FortiGate’ów zhakowanych w atakach opartych na sztucznej inteligencji!

Ponad 600 instancji zapory sieciowej Fortinet FortiGate zostało zhakowanych w ramach kampanii opartej na sztucznej inteligencji, wykorzystującej odsłonięte porty i słabe dane uwierzytelniające. Poinf...
Cyfrowa linia frontu. Jak wojna USA–Iran sparaliżowała chmurę i odcięła państwo od sieci

Cyfrowa linia frontu. Jak wojna USA–Iran sparaliżowała chmurę i odcięła państwo od sieci

Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem przynosi konsekwencje nie tylko militarne czy gospodarcze, ale również poważne skutki dla globalnej infrastruktury cyfrowej. Najbardziej odczuwalne okazały się...
Odkryto metodę śledzenia samochodów za pomocą czujników opon

Odkryto metodę śledzenia samochodów za pomocą czujników opon

Badacze udowodnili, że transmisje danych z czujników ciśnienia w oponach można rejestrować za pomocą niedrogiego sprzętu umieszczonego wzdłuż dróg i w ten sposób śledzić kierowców. System monitorowania...
Jak zmienić nieznane/zapomniane hasło Administratora na Windows?

Jak zmienić nieznane/zapomniane hasło Administratora na Windows?

W tym artykule pokażemy, jak możemy zmienić hasło administratora na komputerze posiadając do niego fizyczny dostęp. Artykuł ten można potraktować także jako przestrogę dla firm, które nie zaimplementowały jeszcze odpo...
Uwaga – fałszywa strona FileZilla dystrybuuje malware

Uwaga – fałszywa strona FileZilla dystrybuuje malware

Eksperci z Malwarebytes Labs odkryli kampanię, w ramach której cyberprzestępcy stworzyli stronę internetową mającą wyglądać jak oficjalna witryna projektu FileZilla. Witryna, prezentująca się niemal ide...