Menu dostępności

Zestawienie tygodniowe 26 lipca – 2 sierpnia



Grupa cyberszpiegowska znana jako APT29 lub Cozy Bear nadal aktywnie dostarcza „szkodnika” o nazwie WellMess, mimo że ten malware został szczegółowo opisany w zeszłym roku.

WellMess, znany również jako WellMail, to lekkie złośliwe oprogramowanie, które umożliwia operatorom wykonywanie „poleceń powłoki”, a także przesyłanie i pobieranie plików w zaatakowanym systemie. Złośliwe oprogramowanie zostało po raz pierwszy opisane w 2018 r., kiedy zostało wykryte w atakach wymierzonych w organizacje japońskie, ale w tym czasie nie było powiązane z konkretnym podmiotem atakującym.

WellMess został przypisany rosyjskiemu APT29 w 2020 roku, kiedy Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Kanada poinformowały, że był wykorzystywany przez hakerów w atakach wymierzonych w akademickie i farmaceutyczne instytucje badawcze zaangażowane w opracowywanie szczepionek przeciw COVID-19.

Złośliwe oprogramowanie zostało ponownie wspomniane w tym roku, kiedy agencje w USA i Wielkiej Brytanii opublikowały raport opisujący działalność APT29, która prawdopodobnie stała również za atakiem na firmę zarządzającą IT w SolarWinds.

W raporcie wspomniano o WellMess, ponieważ – najwyraźniej w odpowiedzi na ujawnienie ich operacji wymierzonej w producentów szczepionek – hakerzy zaczęli używać otwartej platformy symulacyjnej przeciwnika o nazwie Sliver, aby utrzymać dostęp do istniejących ofiar.

Szkodliwe oprogramowanie było wykorzystywane w wysoce ukierunkowanych atakach i pomimo ujawnienia go przez rządy i firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem.

RiskIQ, firma zajmująca się badaniem zagrożeń, przejęta niedawno przez Microsoft, odkryła ponad 30 serwerów dowodzenia i kontroli (C&C), które są aktywnie wykorzystywane przez hakerów do dostarczania złośliwego oprogramowania WellMess. Chociaż firma jest przekonana, że serwery należą do APT29 i nadal są aktywnie wykorzystywane, nie ma wystarczających informacji, aby określić, w jaki sposób wykorzystywana jest wykryta infrastruktura.



Powstanie Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości!



Niemałe zamieszanie wywołała konferencja premiera Mateusza Morawieckiego w polskim środowisku cyberbezpieczeników. 27 lipca premier ogłosił: „Chcemy, żeby Policja miała odpowiednie instrumenty, najlepsze rozwiązania i kompetencje do walki z cyberprzestępczością, żebyśmy mogli jak najlepiej odpowiadać na te zagrożenia”. W konferencji wzięli także udział Mariusz Kamiński – minister spraw wewnętrznych i administracji oraz Janusz Cieszyński – sekretarz stanu w KPRM, pełnomocnik rządu do spraw cyberbezpieczeństwa. Zgodnie z informacjami udostępnionymi na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) będzie jednostką Policji odpowiedzialną za rozpoznawanie, zapobieganie i zwalczanie cyberprzestępczości. Zgodnie z projektem zmiany ustawy o Policji, nową jednostką będzie kierować komendant Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości jako organ podległy komendantowi głównemu Policji. Komendanta CBZC będzie powoływał (spośród oficerów Policji) i odwoływał minister właściwy do spraw wewnętrznych, na wniosek komendanta głównego Policji. Komendant CBZC będzie posiadał również pełne kompetencje kadrowo-szkoleniowe w stosunku do policjantów CBZC.

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości będzie jednostką jednolitą w skali kraju, z siedzibą w Warszawie. W procesie naboru do służby zwalczania cyberprzestępczości pod szczególną uwagę będą brane wiedza i umiejętności z zakresu informatyki i nowoczesnych technologii teleinformatycznych. Funkcjonariuszom CBZC będzie przysługiwać w pełni możliwość prowadzenia działań operacyjno-rozpoznawczych, dochodzeniowo-śledczych oraz administracyjno-porządkowych.

Pokusimy się o opisanie i analizę powyższych planów w osobnym artykule już wkrótce.



A tymczasem w Polsce…



CBZC na razie w planach, ale tematów dochodzeń na pewno im nie zabraknie. I to bliżej niż dalej. TVN24 poinformował, że w Komendzie Głównej Policji wykryto koparki kryptowalut osoba odpowiedzialna (cywilny pracownik IT) została zwolniona. I podobno to nie jedyne konsekwencje i nie jedyna osoba, o których prasa będzie w przyszłości informować. Sprawa jest rozwojowa jak to mówią z reguły rzecznicy prasowi prokuratury.

Z kolei Onet wykrył „Piłkarską aferę z dyplomami”. Z doniesień prasowych wydaje się, że sprawa oparta jest o zawartość telefonu Głównego Podejrzanego, przyłapanego podczas policyjnej prowokacji. Dla nas najbardziej zastanawiający jest przypadek jednego z polskich piłkarzy, który w dniu meczu polskiej kadry miał bronić dyplom z teologii adwentystycznej, chodź zdecydowanie bardziej do niego pasuje dyplom z stomatologii atawistycznej.

Popularne

Czym są non-human identities (NHI)? Jak możemy je chronić i jakie zagrożenia stwarzają dla organizacji?

Czym są non-human identities (NHI)? Jak możemy je chronić i jakie zagrożenia stwarzają dla organizacji?

W dzisiejszym artykule opisujemy pewien problem istniejący w firmach i organizacjach, związany z tożsamościami nieludzkimi (non-human identities), czyli inaczej – tożsamościami niezwiązanymi z pracow...
Filtrowanie URL i DNS, dlaczego to takie ważne?

Filtrowanie URL i DNS, dlaczego to takie ważne?

Filtrowanie adresów URL ogranicza zawartość stron internetowych, do których użytkownicy mają dostęp. Odbywa się to poprzez blokowanie określonych adresów URL przed załadowaniem. Firmy wdrażają filtrowanie...
Nowe podatności w architekturze sieci 5G

Nowe podatności w architekturze sieci 5G

Nowe badania nad architekturą 5G ujawniły lukę w zabezpieczeniach modelu dzielenia sieci oraz zwirtualizowanych funkcjach sieciowych, które można wykorzystać do nieautoryzowanego dostępu do danych, a tak...
Hakerzy z Dragon Breath z nową techniką ataku

Hakerzy z Dragon Breath z nową techniką ataku

Specjaliści z Sophos wykryli niedawno złośliwą aktywność polegającą na klasycznym DLL side-loadingu, ale ze zwiększoną złożonością i dodatkową warstwą wykonania. Co więcej, dochodzenie wskazuje, że oso...
Polowanie na eskalację uprawnień w Windows: sterowniki jądra i Named Pipe pod lupą

Polowanie na eskalację uprawnień w Windows: sterowniki jądra i Named Pipe pod lupą

Podatności typu Local Privilege Escalation (LPE) pozostają jednym z kluczowych elementów realnych ataków na systemy Windows. Nawet przy poprawnie skonfigurowanym systemie i aktualnym oprogramowaniu bł...