Menu dostępności

Co wiemy o włamaniu do LastPass?

W ostatnich dniach użytkownicy jednego z najpopularniejszych menadżerów haseł – LastPass mogli czuć lekki niepokój, ponieważ firma padła ofiarą cyberwłamania, dotyczącego konkretnie środowiska deweloperskiego.

LastPass to menadżer haseł umożliwiający przechowywanie zaszyfrowanych poświadczeń w ramach konta internetowego. Platforma jest wyposażona w interfejs web, a oprócz tego oferuje rozszerzenia dla różnych przeglądarek internetowych oraz aplikacje mobilne. Obok 1Password oraz KeePass to najpopularniejsze tego typu rozwiązanie.

Program współpracuje z najczęściej używanymi przeglądarkami i umożliwia automatyczne wprowadzanie poświadczeń wraz z funkcją generatora haseł. Pozwala na synchronizację danych między różnymi przeglądarkami i urządzeniami. Oferuje również sejf na wszelkie dodatkowe informacje czy nasze prywatne notatki.

Podstawowa wersja LastPass jest dostępna bezpłatnie. LastPass Premium umożliwia m.in. szyfrowane przechowywanie plików, daje dostęp do dodatkowych opcji uwierzytelniania dwuskładnikowego (2FA) oraz zapewnia możliwość awaryjnego dostępu do zbioru naszych haseł.


Pierwsza informacja

25 sierpnia CEO firmy LastPass Karim Toubba poinformował wszystkich klientów konsumenckich i biznesowych o włamaniu.

Z przekazu wiemy, że incydent został wykryty w czasie rzeczywistym około 10 sierpnia w niektórych obszarach środowiska programistycznego LastPass. Po wszczęciu dochodzenia nie znaleziono dowodów na to, by włamanie wiązało się z jakimkolwiek dostępem do danych klientów lub do zaszyfrowanych magazynów ich haseł.

Zespołowi LastPass udało się ustalić, że nieupoważniona strona uzyskała dostęp do kodu źródłowego za pośrednictwem jednego zhakowanego konta programisty i zabrała fragmenty kodu oraz niektóre zastrzeżone informacje techniczne. Od razu też pojawiło się wyjaśnienie, że wszystkie produkty, aplikacje i usługi LastPass działają normalnie.

W odpowiedzi na incydent LastPass natychmiast wdrożył „środki ograniczające i łagodzące” oraz zaangażował w dochodzenie firmę zajmującą się cyberbezpieczeństwem i kryminalistyką – Mandiant. Po dwóch tygodniach od włamania LastPass oświadczył, że wprowadził dodatkowe środki bezpieczeństwa, znalazł konkretny wektor ataku oraz nie widzi dalszych dowodów na inne nieautoryzowane działania.


Dalsze szczegóły

Dużą porcję informacji dostaliśmy za to od szefa LastPass niedawno, dokładnie 15 września. Ma to być podsumowanie całego procesu dochodzenia oraz udowodnienie przejrzystości komunikacji z klientami w sytuacjach krytycznych.

We współpracy z firmą Mandiant zakończono proces dochodzenia i kryminalistyki. Okazało się, że aktywność cyberprzestępcy była ograniczona do czterech dni w sierpniu 2022 roku. Po tym czasie zespół bezpieczeństwa LastPass wykrył aktywność hakera, a następnie powstrzymał jego działanie i zminimalizował dalszy wpływ. Nie znaleziono żadnych artefaktów świadczących o aktywności atakującego poza tym okresem ani o próbie dostępu do innych systemów niż programistyczne. LastPass oficjalnie potwierdził, że nie ma dowodów na to, aby incydent wiązał się z dostępem do danych klientów lub zaszyfrowanych sejfów haseł. Atakujący uzyskał dostęp do środowiska programistycznego przy użyciu zhakowanego punktu końcowego programisty, zapewne laptopa używanego podczas pracy zdalnej. Metoda użyta do początkowego włamania na końcówkę jest niejednoznaczna. Wiemy, że haker wykorzystał swój stały dostęp do podszywania się pod programistę już po pomyślnym uwierzytelnieniu przy użyciu MFA, tak więc był w stanie ominąć cały proces uwierzytelnienia i najprawdopodobniej przejął sesję lub bilet dla konta programisty już na jego komputerze.

„Mimo że atakujący miał dostęp do środowiska programistycznego, architektura sieci LastPass oraz mechanizmy kontroli uniemożliwiły dostęp do innych systemów, a w tym do danych klientów” – twierdzi Karim Toubba.

Według CEO środowisko LastPass Development jest fizycznie oddzielone od środowiska produkcyjnego i nie ma z nim bezpośredniego połączenia. Ponadto środowisko programistyczne nie zawiera żadnych danych klientów ani zaszyfrowanych skarbców. Co więcej, firma LastPass nie posiada dostępu do haseł głównych do sejfów klientów – bez hasła głównego (Master Password) nikt inny niż właściciel nie ma możliwości odszyfrowania danych w sejfie. Takie działania zgodne są z modelem bezpieczeństwa Zero Knowledge. Dodatkowo, aby zweryfikować integralność kodu, LastPass przeprowadził analizę kodu źródłowego i kompilacji produkcyjnych i potwierdził, że nie znaleziono dowodów zatrucia kodu lub wstrzyknięcia złośliwych linijek.

„Deweloperzy nie mają możliwości wypychania kodu źródłowego ze środowiska programistycznego do produkcji. Taka możliwość jest ograniczona do oddzielnego zespołu ds. wydania kompilacji i jest dostępna tylko po zakończeniu rygorystycznych procesów przeglądu, testowania i walidacji kodu” – wyjaśnił Karim Toubba.

Przy okazji dowiadujemy się, że LastPass nawiązał współpracę z nową firmą zajmującą się doradztwem w zakresie cyberbezpieczeństwa i wdraża właśnie nowe rozwiązania i politykę wewnętrzną. Na liście nowości pojawił się też program Bug Bounty, który powinien zachęcić poszukiwaczy luk do samodzielnych i legalnych prób złamania zabezpieczeń LastPass.


Podsumowanie

Cała ta sytuacja może być przykładem dla innych firm, jak radzić sobie po wystąpieniu incydentu (post factum), szczególnie w zakresie informowania klientów i świata zewnętrznego. Atak na LastPass nie był pewnie wyrafinowany i prawdopodobnie nie wyrządził wiele złego, ale z pewnością powinien być traktowany przez firmę poważnie. I tak też się stało, jeśli wierzyć oficjalnym informacjom przesłanym od CEO.

LastPass udostępnił także listę odpowiedzi na kilka podstawowych pytań, które najczęściej mogą zadać użytkownicy, szczególnie ci nieznający się na zagadnieniach technicznych. Poniżej wrzucamy zrzut sekcji FAQ:

źródło: blog.lastpass.com

Popularne

Entra Connect może przestać synchronizować konta. Co trzeba zrobić przed 30 września 2026 roku?

Entra Connect może przestać synchronizować konta. Co trzeba zrobić przed 30 września 2026 roku?

O planowanym przechodzeniu z Microsoft Entra Connect Sync do Cloud Sync pisaliśmy już w artykule „Entra Connect Sync odchodzi w cień”. Istnieje jednak jeszcze inny termin, którego nie mogą przeoczyć organizac...
Jak wyglądają ataki brute force na hasła w 2026 roku

Jak wyglądają ataki brute force na hasła w 2026 roku

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że klasyczne ataki brute force powoli odchodzą do historii. Coraz więcej usług korzysta z MFA, mechanizmów blokowania kont, CAPTCHA czy ograniczania liczby prób l...
AI pomaga stworzyć exploit dla jądra Linuksa. CVE-2026-53264 umożliwia przejęcie uprawnień root

AI pomaga stworzyć exploit dla jądra Linuksa. CVE-2026-53264 umożliwia przejęcie uprawnień root

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wspiera specjalistów ds. bezpieczeństwa – nie tylko podczas analizy kodu, ale również przy opracowywaniu działających exploitów. Najnowszym przykładem jest podatność...
Agent OpenAI miał rozwiązać benchmark – zamiast tego zaatakował infrastrukturę Hugging Face

Agent OpenAI miał rozwiązać benchmark – zamiast tego zaatakował infrastrukturę Hugging Face

OpenAI oraz Hugging Face ujawniły szczegóły incydentu, do którego doszło podczas wewnętrznych testów modeli AI w benchmarku ExploitGym. W trakcie ewaluacji agent wydostał się z izolowanego środowiska testowego...
Jak zhakowane publiczne bramki Wi-Fi używane są do pozyskiwania poświadczeń korporacyjnych?

Jak zhakowane publiczne bramki Wi-Fi używane są do pozyskiwania poświadczeń korporacyjnych?

SecurityWeek za ReliaQuest informuje, że cyberprzestępcy przeprowadzają ataki na urządzenia obsługujące publiczne sieci Wi-Fi z tzw. captive portal (stroną logowania), by przejmować konta Microsoft 365 pod...