Systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję coraz częściej odpowiadają za realizację kluczowych procesów biznesowych – od obsługi zgłoszeń IT, przez zarządzanie zasobami ludzkimi, aż po automatyzację procesów finansowych. Platformy takie jak ServiceNow AI Platform przestały być jedynie narzędziami wspierającymi pracowników – dziś podejmują decyzje, wykonują akcje administracyjne oraz integrują się z dziesiątkami systemów firmowych.

Właśnie dlatego odkrycie krytycznej podatności oznaczonej jako CVE-2026-6875 wzbudziło ogromne zainteresowanie środowiska cyberbezpieczeństwa. Luka umożliwia zdalne wykonanie kodu (Remote Code Execution – RCE) bez wcześniejszego uwierzytelnienia użytkownika. W praktyce oznacza to możliwość przejęcia kontroli nad częścią funkcjonalności platformy jeszcze przed zalogowaniem się do systemu. Co więcej, kilka dni po publikacji poprawek pojawiły się pierwsze informacje o próbach wykorzystania podatności w rzeczywistych atakach.

Na czym polega podatność?

ServiceNow poinformował, że problem dotyczy mechanizmu AI Platform Sandbox, czyli środowiska izolującego wykonywanie kodu generowanego lub przetwarzanego przez komponenty sztucznej inteligencji.

Sandbox ma za zadanie ograniczyć możliwości wykonywanego kodu. Nawet jeśli do środowiska trafi niebezpieczny skrypt, powinien on pozostać zamknięty w kontrolowanej przestrzeni i nie uzyskać dostępu do pozostałych elementów platformy.

W przypadku CVE-2026-6875 odkryto jednak możliwość ucieczki z sandboxa (Sandbox Escape). Oznacza to, że odpowiednio przygotowane żądanie HTTP może doprowadzić do wykonania kodu poza przewidzianym środowiskiem izolacji.

Najgroźniejszy w przypadku tej podatności jest fakt, że atak może zostać przeprowadzony bez wcześniejszego uwierzytelnienia, co znacząco zwiększa ryzyko wykorzystania luki w systemach dostępnych z Internetu. Producent ocenił podatność jako krytyczną (CVSS 4.0: 9,5).

Jak może wyglądać atak?

Według dostępnych analiz atak rozpoczyna się od wysłania specjalnie spreparowanego zapytania HTTP do podatnego endpointu aplikacji.

Proces można przedstawić następująco:

  1. Napastnik wyszukuje dostępną publicznie instancję ServiceNow.
  2. Wysyła odpowiednio przygotowane żądanie wykorzystujące podatność.
  3. Mechanizm AI uruchamia kod wewnątrz sandboxa.
  4. Dochodzi do obejścia izolacji.
  5. Następuje wykonanie kodu w kontekście platformy.
  6. Atakujący może rozpocząć kolejne działania, takie jak:
    • odczyt danych,
    • modyfikacja rekordów,
    • tworzenie nowych kont,
    • uruchamianie workflow
    • czy wykorzystanie integracji z innymi systemami.

Szczegóły techniczne zostały celowo ograniczone przez producenta, aby utrudnić przygotowanie exploitów przed wdrożeniem poprawek przez klientów.

Dlaczego zagrożenie jest tak poważne?

ServiceNow jest jedną z najczęściej wykorzystywanych platform klasy Enterprise Service Management. W wielu organizacjach obsługuje:

  • IT Service Management (ITSM),
  • HR Service Delivery,
  • zarządzanie aktywami,
  • zarządzanie incydentami bezpieczeństwa,
  • procesy finansowe,
  • workflow oparte na AI,
  • automatyczne integracje z Microsoft 365, Azure, AWS czy systemami ERP.

Przejęcie kontroli nad takim środowiskiem daje atakującemu możliwość wpływania na krytyczne procesy biznesowe. Jeżeli platforma posiada połączenia z Active Directory, Entra ID, systemami CMDB lub rozwiązaniami klasy SOAR, skutki kompromitacji mogą wykraczać daleko poza samą instancję ServiceNow.

Czy luka jest już wykorzystywana?

W chwili publikacji komunikatu ServiceNow producent deklarował brak potwierdzonych przypadków wykorzystania podatności. Sytuacja zmieniła się jednak bardzo szybko. Niezależni badacze bezpieczeństwa zaobserwowali pierwsze próby hakerów już kilka dni po opublikowaniu poprawek oraz ujawnieniu szczegółów technicznych. Dodatkowo pojawiły się publiczne demonstracje działania exploita (Proof of Concept), co znacząco zwiększa prawdopodobieństwo kolejnych kampanii ataków.

Jakie wersje są zagrożone?

Podatność dotyczy komponentów AI Platform w określonych rodzinach wydań ServiceNow. Producent przygotował poprawki zarówno dla środowisk hostowanych w chmurze ServiceNow, jak i dla instalacji utrzymywanych lokalnie przez klientów (self-hosted). Administratorzy powinni sprawdzić zgodność swoich instancji z najnowszymi biuletynami bezpieczeństwa oraz niezwłocznie zastosować odpowiednie aktualizacje.

Jak ograniczyć ryzyko?

Organizacje korzystające z ServiceNow powinny wdrożyć kilka działań ochronnych:

  • natychmiast zainstalować poprawki bezpieczeństwa,
  • ograniczyć dostęp do instancji z Internetu,
  • monitorować logi HTTP pod kątem nietypowych żądań,
  • analizować uruchamiane workflow AI,
  • kontrolować aktywność kont uprzywilejowanych,
  • monitorować tworzenie nowych użytkowników i zmianę uprawnień,
  • wdrożyć reguły wykrywające nietypowe wykonania skryptów oraz procesów sandbox.

Dobrą praktyką jest również umieszczenie platformy za mechanizmami WAF oraz prowadzenie ciągłego monitoringu ruchu sieciowego.

AI zwiększa powierzchnię ataku

Rosnąca popularność agentów AI powoduje, że tradycyjne podatności zaczynają mieć znacznie większe konsekwencje niż kilka lat temu.

Jeszcze niedawno przejęcie aplikacji oznaczało przede wszystkim możliwość odczytu danych. Obecnie systemy AI samodzielnie wykonują działania administracyjne, podejmują decyzje biznesowe oraz komunikują się z wieloma usługami przedsiębiorstwa. Każda podatność umożliwiająca przejęcie kontroli nad takim agentem może prowadzić do automatycznego wykonywania złośliwych operacji na dużą skalę.

Podsumowanie

CVE-2026-6875 pokazuje, że zabezpieczenie modeli AI nie kończy się na ochronie samych algorytmów. Kluczowe znaczenie mają również mechanizmy izolacji, takie jak sandbox, mające uniemożliwić wykonanie niebezpiecznego kodu poza kontrolowanym środowiskiem.

Dla administratorów ServiceNow priorytetem powinno być natychmiastowe wdrożenie poprawek oraz weryfikacja logów pod kątem oznak kompromitacji. W środowiskach, w których platforma odpowiada za krytyczne procesy biznesowe lub integruje się z systemami tożsamości i infrastrukturą IT, opóźnienie aktualizacji może stworzyć możliwość przejęcia kontroli nad znaczną częścią środowiska przedsiębiorstwa.