Menu dostępności

Microsoft i Intel wykorzystują algorytmy analizy obrazu do wykrywania malware

Być może doczekaliśmy się przełomu w wykorzystaniu sztucznej inteligencji do analizy i wykrywania złośliwego oprogramowania. Sprawcą tego zamieszenia jest kolaboracja dwóch technologicznych gigantów – Microsoftu i Intela. Współpracują oni nad projektem badawczym, w którym wykorzystywane jest nowatorskie podejście do wykrywania i klasyfikacji malware. O klasycznym użyciu algorytmów uczenia maszynowego w cyberbezpieczeństwie pisaliśmy w artykule tutaj.

Projekt nosi nazwę STAMINA (ang. Static Malware-as-Image Network Analysis) i opiera się na przekształcaniu próbek złośliwego oprogramowania w obrazy w skali szarości, przepuszczaniu ich przez głęboką sieć neuronową i wyszukaniu wzorców strukturalnych charakterystycznych dla próbek złośliwego oprogramowania.
Od razu pojawia się pytanie – po co tak sobie utrudniać? Nic bardziej mylnego. Głębokie sieci neuronowe (ang. Deep Neural Networks, DNN) dają zdumiewające rezultaty, jeśli chodzi o wykrywanie charakterystycznych obiektów na obrazach. Wszystkie dzisiejsze nowoczesne technologie pozwalające na wyłuskanie obrazów z kamer, interesujących danych i przetworzenie ich, korzystają właśnie z implementacji DNN. Jeśli da się wykorzystać ten fakt w analizie próbek pod kątem złośliwego kodu, to zdecydowanie warto spróbować.


Jak działa STAMINA?

Zespół Intel-Microsoft opowiedział o całym procesie, jaki zachodzi, gdy analizowany jest plik pod kątem złośliwego kodu. Składa się on z kilku kroków.

  1. Pierwszy polega na pobraniu pliku wejściowego w postaci binarnej, zero-jedynkowej, i przekształceniu go w strumień surowych pikseli. Każdy bajt odpowiada jednemu pikselowi, a jego wartość od 0 do 255 to intensywność piksela w skali szarości.
  2. Następnie, jednowymiarowy strumień pikseli przekształcany jest na macierz pikseli, czyli obraz 2D, tak aby algorytmy analizy obrazu mogły go przeanalizować. Szerokość obrazu dobierana jest statycznie w zależności od rozmiaru strumienia. Wysokość wynika następnie z podzielenia strumienia danych przez wybraną wartość szerokości.
  3. Po złożeniu surowego strumienia pikseli w obraz 2D, naukowcy zmieniają wymiar uzyskanego zdjęcia na mniejszy. Ustalono bowiem, że odpowiednia operacja zmniejszenia wymiarów nie wpływa negatywnie na wynik klasyfikacji, a jest to konieczny krok, aby sieć neuronowa nie musiała pracować na obrazach składających się z miliardów pikseli, co spowalnia przetwarzanie.
  4. Zredukowane obrazy są potem wprowadzane do głębokiej sieci neuronowej (DNN), która przetwarza go i klasyfikuje jako plik czysty od malware bądź zainfekowany.

Microsoft podaje, że dostarczył 2,2 miliona zainfekowanych plików PE (Portable Executable), które służyły do nauczenia sieci i późniejszych testów. Naukowcy wykorzystali 60% próbek do wstępnego nauczenia algorytmu, 20% do sprawdzenia i weryfikacji oraz pozostałe 20% do faktycznych testów.

Ostatecznie udało się osiągnąć dokładność wynoszącą 99,07% w identyfikacji malware, przy współczynniku false positive wynoszącym 2,58%.


Co mówi Microsoft?

Microsoft otwarcie przyznaje, że zaczyna mocno inwestować w machine learning na wielu płaszczyznach, nie tylko w bezpieczeństwie. Sam projekt STAMINA uważa, za duży sukces i widzi jego zastosowanie jako moduł w aplikacji Defender wdrażany na serwery i stacje klienckie z systemami Windows. Przyznaje również, że nowatorskie podejście jest precyzyjne i szybkie oraz pozwala wykryć nieznany złośliwy kod w pliku wykonywalnym, ale ograniczeniem jest rozmiar takiego pliku. Przy większych plikach czas przetwarzania znacząco się wydłuża, a dokładność klasyfikacji maleje. „W przypadku aplikacji o większych rozmiarach STAMINA staje się mniej skuteczna z powodu ograniczeń w konwertowaniu miliardów pikseli na obrazy JPEG, a następnie redukcji rozmiaru”. Firma z Redmont dodaje, że korzysta już z wielu modeli uczenia maszynowego, które wspomagają wykrywanie malware po stronie klienta czy przetwarzają i analizują przechwyconą próbkę w chmurze. Głównie z tego powodu, Microsoft może odnieść sukces w implementacji nowej metody, opartej o głębokie uczenie. Posiadanie setek milionów wdrożeń Windows Defender na końcówkach w naturalnym środowisku, to ogromny zasób próbek i danych uczących dla algorytmów machine learning. Microsoft sam chwali się tym faktem i przyznaje, że dzięki temu osiągnęli tak dużą skuteczność.


Podsumowanie

Klasyczne metody wykrywania złośliwego oprogramowania polegają na pobieraniu i porównywaniu sygnatur binarnych lub „odcisków palców” złośliwego oprogramowania. Jednak ogromny wzrost liczby sygnatur powoduje, że dopasowywanie ich jest nieefektywne. Inne podejścia obejmują analizę statyczną i dynamiczną, które mają zalety i wady. Analiza statyczna dezasembluje kod, ale jej działanie może być nieskuteczne z powodu zaciemnienia kodu przez atakującego. Analiza dynamiczna, choć może rozpakować kod i dokładnie go przeanalizować, może być czasochłonna i również nieskuteczna. Wydaje się być nieuniknione, że rolę ochrony przed złośliwym oprogramowaniem w końcu w pełni przejmie sztuczna inteligencja i rozwijany deep learning. Dzięki zastosowanemu podejściu Microsoft razem z Intel, staje się to coraz bardziej możliwe.

Popularne

Entra Connect może przestać synchronizować konta. Co trzeba zrobić przed 30 września 2026 roku?

Entra Connect może przestać synchronizować konta. Co trzeba zrobić przed 30 września 2026 roku?

O planowanym przechodzeniu z Microsoft Entra Connect Sync do Cloud Sync pisaliśmy już w artykule „Entra Connect Sync odchodzi w cień”. Istnieje jednak jeszcze inny termin, którego nie mogą przeoczyć organizac...
Jak wyglądają ataki brute force na hasła w 2026 roku

Jak wyglądają ataki brute force na hasła w 2026 roku

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że klasyczne ataki brute force powoli odchodzą do historii. Coraz więcej usług korzysta z MFA, mechanizmów blokowania kont, CAPTCHA czy ograniczania liczby prób l...
AI pomaga stworzyć exploit dla jądra Linuksa. CVE-2026-53264 umożliwia przejęcie uprawnień root

AI pomaga stworzyć exploit dla jądra Linuksa. CVE-2026-53264 umożliwia przejęcie uprawnień root

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wspiera specjalistów ds. bezpieczeństwa – nie tylko podczas analizy kodu, ale również przy opracowywaniu działających exploitów. Najnowszym przykładem jest podatność...
Agent OpenAI miał rozwiązać benchmark – zamiast tego zaatakował infrastrukturę Hugging Face

Agent OpenAI miał rozwiązać benchmark – zamiast tego zaatakował infrastrukturę Hugging Face

OpenAI oraz Hugging Face ujawniły szczegóły incydentu, do którego doszło podczas wewnętrznych testów modeli AI w benchmarku ExploitGym. W trakcie ewaluacji agent wydostał się z izolowanego środowiska testowego...
Wyciekły dane finansowe i osobowe z Ernst & Young

Wyciekły dane finansowe i osobowe z Ernst & Young

Niedawno pisaliśmy o wycieku danych z systemów Accenture. Teraz kolejny globalny gigant usług profesjonalnych - Ernst & Young (EY) rozpoczął informowanie swoich klientów, że ich dane osobowe i fina...