Menu dostępności

„Efekt Koronawirusa” – Jak epidemia wpłynęła na cyberbezpieczeństwo

Koronawirus mocno uderza w światową gospodarkę, powodując niepewność na największych światowych rynkach oraz powodując ogromne straty w największych organizacjach.
Nie jest zaskoczeniem fakt, że cała ta sytuacja wprowadziła spore zamieszanie w bezpieczeństwie informatycznym. Praca zdalna, która wymusza inne podejście od departamentów bezpieczeństwa jest już problemem samym w sobie (pisaliśmy o tym we wcześniejszym artykule – link). Jednak prawdziwym zagrożeniem są nowe kampanie wykorzystujące informacje o Koronawirusie i masowo rozsyłające malware.
Dwa największe trendy to spear-phishing oraz nowe złośliwe domeny z informacjami o zarażonych COVID-19. Atakujący wykorzystują te metody do kradzieży danych uwierzytelniających (podszywając się pod strony logowania) oraz do dostarczania i instalacji złośliwego oprogramowania na komputerze ofiar.


Przerażające statystyki

Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy tematem numer 1 w każdym obszarze jest Koronawirus. Nie powinien dziwić więc fakt, że liczba rejestrowanych domen związanych z COVID-19 rośnie. Niestety większość tych stron, należy do grup hackerskich i jest wykorzystywana do nakłaniania użytkowników do założenia konta, rejestracji i podania danych osobowych, sprzedaży nieistniejących gadżetów do dezynfekcji itp.

Firma Cynet, odpowiedzialna za monitoring bezpieczeństwa wielu krytycznych punktów we Włoszech, udostępniła bardzo ciekawe statystki związane właśnie z publicznym zainteresowaniem wirusem. Poniżej widzimy wzrost samych ataków phishingowych zaobserwowanych we Włoszech na przestrzeni ostatniego miesiąca. Średnia wartość przekroczona jest niemal 3 krotnie.

Atakujący dobrze wiedzą, że większość firm przerzuciła się w pełni na prace zdalną. Oznacza to otwarcie nowych furtek do systemów, nadawanie nowych uprawnień i dodawanie kolejnych wyjątków do polityk bezpieczeństwa. Ilość zgłoszonych incydentów związanych z podejrzanymi próbami logowania do krytycznych systemów drastycznie rośnie.

Ulubioną metodą dostarczenia złośliwego oprogramowania zawsze było i chyba zawsze już będzie poczta email. Jest to najprostsza metoda, aby paczka z malware znalazła się bezpośrednio na komputerze ofiary. Nieodpowiednio zabezpieczony gateway pocztowy może nie zauważyć złośliwej intencji nadawcy, a wtedy wszystko w rękach użytkownika i jego świadomości o zagrożeniach.

Ciekawy jest fakt, którym chwali się firma Cynet. Mianowicie, tylko 10% wykrytych i zablokowanych ataków zostało złapanych metodą opartą o sygnatury. Cała reszta do analiza behawioralna oraz monitoring końcówek (EDR). Oznacza to, że cyberprzestępcy nie używają starych, znanych metod, a coraz częściej korzystają z zaawansowanego złośliwego oprogramowania mogącego oszukać popularne programy antywirusowe czy filtry spamowe na serwerach pocztowych.


Ataki wykorzystujące COVID-19

Poniżej lista kilku z bardziej popularnych kampanii rozprzestrzeniających malware wykorzystując przy tym sytuację epidemii Koronawirusa.

  • Grupa APT36, rzekomo sponsorowana przez rząd pakistański, atakuje ambasady innych krajów Azjatyckich przy użyciu spear-phishingu. Złośliwe maile mające zawierać dokument z poradami zdrowotnymi od WHO, zawierają tak naprawdę narzędzie Crimson Remote Administration Tool (RAT).
  • Hackerzy z Korei Północnej propagują złośliwe oprogramowanie BabyShark, za pomocą wiadomości email zawierających skopiowane prawdziwe dokumenty na temat sytuacji epidemiologicznej w Korei Południowej.
  • Duża kampania malspamowa, oczywiście o tematyce COVID-19 skierowana była kilka dni temu do przemysłu produkcyjnego, transportowego, kosmetycznego i farmaceutycznego. Za pośrednictwem dokumentów Microsoft Word, w których wykorzystano ponad 2 letnią podatność z edytora równań, dystrybuowano oprogramowanie AZORult służące do kradzieży lokalnych danych z komputera ofiary. Malware ten był też rozpowszechniany przy użyciu fałszywych map online z zakażeniami koronawirusa na Świecie.
  • Ciekawym trikiem cyberprzestępców była aplikacja mobilna, dostępna jeszcze niedawno w sklepie Google Play, o nazwie „COVID-19 Tracker”. Miała służyć do śledzenia zachorowań w okolicy, w czasie rzeczywistym i informować o tym za pomocą powiadomień. W rzeczywistości zawierała ładunek ransomware, który po eskalacji uprawień użytkownika szyfrował telefon i żądał 100$ okupu. Uprawnienia niezbędne do instalacji paczki były wyłudzane w ciekawy sposób. Mianowicie, użytkownik proszony był o podanie poświadczeń administracyjnych do rzekomej zmiany kodu odblokowywania ekranu.
  • Badacze F-Secure, ostrzegają o oszustwach, która wykorzystuje fakt powszechnego niedoboru masek w niektórych krajach. Nakłania odbiorców do płacenia za maseczki, tylko po to, aby wyłudzić pieniądze i nic nie wysyłać.
  • W USA wykryto natomiast dużą kampanię wykradającą dane logowania do Office 365 studentów wielu różnych uniwersytetów. Link w wiadomości email przekierowuje do fałszywej strony logowania do portalu Office 365.

Słowo na koniec

Ludzie pracujący zdalnie, zespoły bezpieczeństwa ze związanymi rękami i ogólna atmosfera niepewności i lęku to idealne warunki dla cyberprzestępców, aby wypuścić nowe ataki i wzbogacić się dzięki światowemu kryzysowi. Inżynieria społeczna i socjotechnika zawsze były najgroźniejszą bronią i dobrze poprowadzone otwierają każdą furtkę. Przedstawione dane z Włoch powinny służyć jako przykład efektu cybernetycznego terroru, jakiego możemy być niedługo świadkami w większej liczbie lokalizacji na Świecie.

Popularne

Czym są non-human identities (NHI)? Jak możemy je chronić i jakie zagrożenia stwarzają dla organizacji?

Czym są non-human identities (NHI)? Jak możemy je chronić i jakie zagrożenia stwarzają dla organizacji?

W dzisiejszym artykule opisujemy pewien problem istniejący w firmach i organizacjach, związany z tożsamościami nieludzkimi (non-human identities), czyli inaczej – tożsamościami niezwiązanymi z pracow...
Filtrowanie URL i DNS, dlaczego to takie ważne?

Filtrowanie URL i DNS, dlaczego to takie ważne?

Filtrowanie adresów URL ogranicza zawartość stron internetowych, do których użytkownicy mają dostęp. Odbywa się to poprzez blokowanie określonych adresów URL przed załadowaniem. Firmy wdrażają filtrowanie...
Nowe podatności w architekturze sieci 5G

Nowe podatności w architekturze sieci 5G

Nowe badania nad architekturą 5G ujawniły lukę w zabezpieczeniach modelu dzielenia sieci oraz zwirtualizowanych funkcjach sieciowych, które można wykorzystać do nieautoryzowanego dostępu do danych, a tak...
Hakerzy z Dragon Breath z nową techniką ataku

Hakerzy z Dragon Breath z nową techniką ataku

Specjaliści z Sophos wykryli niedawno złośliwą aktywność polegającą na klasycznym DLL side-loadingu, ale ze zwiększoną złożonością i dodatkową warstwą wykonania. Co więcej, dochodzenie wskazuje, że oso...
Polowanie na eskalację uprawnień w Windows: sterowniki jądra i Named Pipe pod lupą

Polowanie na eskalację uprawnień w Windows: sterowniki jądra i Named Pipe pod lupą

Podatności typu Local Privilege Escalation (LPE) pozostają jednym z kluczowych elementów realnych ataków na systemy Windows. Nawet przy poprawnie skonfigurowanym systemie i aktualnym oprogramowaniu bł...